Autor:Katarzyna Porębska, fot. Tomasz Kudala
  08.01.2019 godz. 21:48  |   0

Podsumowanie 17. kolejki


Po przerwie świąteczno-noworocznej drużyny 1. Ligi wznowiły rywalizację. 17. kolejkę zainaugurowało czwartkowe, telewizyjne stracie pomiędzy APP Krispolem Września i MCKiS Jaworzno. Kolejne pięć spotkań zostało rozegranych w sobotę. Trzy punkty do swojego konta dopisał Tauron AZS Częstochowa, Exact Systems Norwid Częstochowa, Stal Nysa, UKS Mickiewicz Kluczbork i KS Lechia Tomaszów Mazowiecki. Serię spotkań zakończył wtorkowy i zarazem drugi telewizyjny pojedynek tej kolejki. Po przeciwnych stronach siatki stanął MKS Ślepsk Suwałki i KPS Siedlce. Zaciętą, pięciosetową rywalizację wygrali suwałczanie.

Pozycję lidera utrzymała KS Lechia Tomaszów Mazowiecki, a wicelidera Stal Nysa. Trzecią lokatę obronił natomiast APP Krispol Września. Rywalizacja robi się coraz bardziej zacięta, zarówno w czołówce tabeli jak i w drugiej jej części. W gronie wyróżnionych zawodników 17. kolejki 1. Ligi znalazł się: Piotr Lipiński (APP Krispol Września), Sławomir Stolc (Tauron AZS Częstochowa), Łukasz Owczarz (Stal Nysa), Adrian Mihułka (KS Lechia Tomaszów Mazowiecki) i Kacper Gonciarz (MKS Ślepsk Suwałki).

APP Krispol z pierwszym zwycięstwem w Nowym Roku
Wrześnianie i jaworznianie jako pierwsi rozegrali mecz w Nowym Roku 2019. Podopieczni Mariana Kardasa nie byli zbyt gościnni. Nie pozwolili rywalom ugrać nawet seta. Najbardziej wyrównana walka toczyła się w pierwszym secie, kiedy to zespoły grały dość równo. W końcówce górę wzięło doświadczenie gospodarzy, którzy wygrali 25:23. Kolejne dwa sety od początku do końca toczyły się już pod dyktando siatkarzy z Wrześni. Wywalczone trzy punkty pozwoliły im utrzymać trzecią lokatę w tabeli.

Cenne zwycięstwo Tauron AZS
Częstochowianie nie mają lekko w tym sezonie. Zmagają się z różnymi problemami od finasowych przez kadrowe. Od dłuższego czasu już okupują ostatnie miejsce w tabeli. W Nowym Roku przeciwko BBTS Bielsko-Biała rozegrali świetne spotkanie i zgarnęli pełną pulę. Biało-zieloni we wszystkich trzech setach w pełni kontrolowali sytuację na parkiecie i nie dali większych szans rywalowi.

- Jestem szczególnie zadowolony z postawy drużyny, ponieważ to była ta drużyna, którą sobie wymyśliłem. Zachowywała się tak, jakbym tego chciał. Realizowała założenia. Pokazaliśmy w ostatnim meczu bardzo dużego ducha walki. Tego oczekuję od zespołu w każdym meczu - powiedział Piotr Łuka, trener Akademików.

Pewna wygrana Norwida Częstochowa
Podopieczni Radosława Panasa rozpoczęli sobotnie spotkanie bardzo skoncentrowani. Bardzo zależało im na wygranej we własnej hali i powrocie na zwycięską ścieżkę. Wiele wskazywało na to, że mecz z Gwardią Wrocław, sąsiadem z tabeli będzie zacięty. Spotkanie jednak okazało się jednostronne. Od początku do końca warunki gry dyktowali siatkarze Exact Systems Norwid. Nieco niższa dyspozycja wrocławskiej ekipy, wynikać mogła z braku w wyjściowej szóstki - Kamila Maruszczyka, bezapelacyjnego lidera zespołu. 

- Podjęliśmy decyzję, że Kamil nie zagra w sobotę. Wspomniany zawodnik mógł zagrać w tym meczu, ale decyzją moją i przede wszystkim fizjoterapeuty - nie chcemy go w tej chwili obciążać spotkaniami. Chcemy go mieć całego i zdrowego, mam nadzieję, że na play-off. Pierwsza armata wypada. Druga armata, czyli Michał Superlak nie wszedł dobrze w mecz, próbowaliśmy jeszcze w drugim secie, ale nie było najlepiej w tym temacie. Dalsze zmiany to pojawienie się na boisku Mateusza Śnieżka. Zaczęliśmy pomału grać, ale mimo wszystko to dwie nasze główne armaty, Kamil i Michał robili nam punkty. Później mieliśmy problemy w przyjęciu i w samej zagrywce, a to zadecydowało o tym, że nie podjęliśmy walki w końcówkach, bo gdzieś tam dochodziliśmy, walczyliśmy. Gratulacje dla Norwida, bo „kopnął” nas zagrywką, odrzucił od siatki, uprościł sobie grę. To było kluczem do tego wszystkiego - zauważył Piotr Lebioda, sternik Gwardzistów.

Z kolei Radosław Panas, trener Norwida Częstochowa dodał - Zagraliśmy dobry, równy mecz. W każdym elemencie zagraliśmy naprawdę dobrze. Troszkę siedziała nam w głowie ta porażka ze Ślepskiem Suwałki. Chcieliśmy dobrze wejść w ten Nowy Rok i zapoczątkować może kolejną, fajną serię zwycięstw na własnym boisku. Solidnie się do tego meczu przygotowaliśmy, bo mieliśmy solidnego przeciwnika. To sąsiad w tabeli, z którym przegraliśmy pierwszy mecz. Chcieliśmy się zrewanżować. Naprawdę bardzo cieszy nas to zwycięstwo.

Wicelider stracił tylko seta
W sobotę Stal Nysa we własnej hali podejmowała STS Olimpię Sulęcin. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha z wysokiego "c" rozpoczęli spotkanie. W pierwszej partii punktowali rywali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Co prawda w drugim secie role się odwróciły i to sulęcianie kontrolowali grę, wygrywając pewnie do 18. Jednak w kolejnych dwóch częściach meczu pomimo równej gry, końcówki na swoją korzyść rozstrzygnęli siatkarze Stali Nysa.

- Wróciliśmy z Nysy bez punktów, ale z podniesionymi głowami. Nasza gra wyglądała bardzo dobrze. Cieszy mnie, że kontynuujemy naszą dobrą grę z końcówki 2018 roku. Wiedzieliśmy, że jedziemy na trudny teren. Naprawdę niewiele zabrakło, abyśmy zdobyli jakieś punkty. Zadecydowały o tym pojedyncze akcje. Nysianie musieli mocno się natrudzić, żeby nas pokonać - wyznał Łukasz Chajec, szkoleniowiec STS Olimpii.

W Krakowie trzy punkty dla beniaminka
W Krakowie podobnie jak w Częstochowie zapowiadało się zacięte spotkanie, ale na zapowiedziach się skończyło. Od pierwszych akcji rytm gry nadawali podopieczni Mariusza Łysiaka. Kluczborczanie byli bardzo zdeterminowani, aby zdobyć komplet punktów. Tylko w trzecim secie drużyna gości pozwoliła siatkarzom AZS AGH przechylić szalę na swoją stronę.

- Przegraliśmy bardzo ważny mecz i znacząco utrudniliśmy sobie życie, ale zostało jeszcze dziewięć meczów do końca rundy rewanżowej. Będziemy walczyć o punkty w kolejnych spotkaniach. Nie pokazaliśmy w tym ostatnim pojedynku, tego co potrafimy, dlatego wynik okazał się niekorzystny - zauważył Adam Smolarczyk, przyjmujący AZS AGH Kraków.

KS Lechia kontynuje zwycięski marsz
Tomaszowianie w świetnym stylu rozpoczęli Nowy Rok. W pierwszym spotkaniu w 2019 roku przed własną publicznością w trzech setach pokonali Buskowiankę Kielce. Drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego pozostaje liderem tabeli. Szkoleniowca aktalnych wicemistrzów 1. Ligi cieszy, że jego zespół utrzymuje odpowiednią koncentrację i nie gubi punktów z niżej notowanymi ekipami.

- Bardzo cieszymy się z trzech punktów zdobytych u siebie w pierwszym meczu w Nowym Roku. Zespół z Kielc przyjechał do nas, żeby wygrać. Uważam, że chłopakom walki nie zabrakło. Zabrakło im po prostu argumentów na naszą dobrą dyspozycję. Cieszy mnie, że z zespołami z dołu tabeli nie gubimy punktów i nie doprowadzamy do nerwowych końcówek. Swoją dobrą grą potrafimy wygrywać za trzy punkty. Dla mnie jest to bardzo budujące. W tej lidze dużo drużyn traci z dołem tabeli punkty. Niestety potem ciężko to odrobić - powiedział Bartłomiej Rebzda, trener Lechii.

Mniej powodów do zadowolenia mieli kieleccy siatkarze. - Tomaszowianie uśpili nas w pierwszych dwóch setach. Sami grali bardzo dobrze, a nam ciężko było wyciągnąć jakieś plusy ze swojej gry. Popełnialiśmy sporo błędów. Chcieliśmy zagrać dobrze, ale parę nieudanych akcji podcinało nam skrzydła. Z kolei rywale grali sumienną siatkówkę. Byli skupieni w każdej akcji i trudno było ich wybić z rytmu - podkreślił Sławomir Buch, przyjmujący Buskowanki Kielce.

Zacięty pięciosetowy bój dla Ślepska Suwałki
17. kolejkę 1. Ligi zakończyło wtorkowe spotkanie pomiędzy MKS Ślepsk Suwałki i KPS Siedlce. Zespoły rozegrały zacięty pięciosetowy pojednek. Na koniec ze zwycięstwa cieszyli się suwałczanie. Jednak warto dodać, że do zespołu siedlczan dołączył już Damian Dobosz, który w obliczu kontuzji Patryka Łaby pojawił się na parkiecie od początku trzeciego seta i rozegrał mecz do końca. Przyjmujący zdobył 11 punktów. Sporym wzmocnieniem ekipy Witolda Chwastynia jest również Janusz Gałązka, który dostał szansę gry już we wtorkowym meczu. Środkowy uzupełnił skład zespołu z Siedlec pod koniec grudnia.

Wyniki 17. kolejki 1. Ligi Mężczyzn
3 stycznia
APP Krispol Września - MCKiS Jaworzno 3:0 (25:23, 25:14, 25:19), MVP: Piotr Lipiński
5 stycznia
Tauron AZS Częstochowa - BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:15, 25:20, 25:16), MVP: Sławomir Stolc
Exact Systems Norwid Częstochowa - KS Gwardia Wrocław 3:0 (25:21, 25:19, 25:20)
Stal Nysa - STS Olimpia Sulęcin 3:1 (25:14, 18:25, 25:21, 25:22), MVP: Łukasz Owczarz
AZS AGH Kraków - UKS Mickiewicz Kluczbork 1:3 (19:25, 22:25, 25:18, 21:25)
KS Lechia Tomaszów Mazowiecki - Buskowianka Kielce 3:0 (25:15, 25:17, 25:21), MVP: Adrian Mihułka
8 stycznia
MKS Ślepsk Suwałki - KPS Siedlce 3:2 (28:30, 25:21, 23:25, 25:20, 15:10), MVP: Kacper Gonciarz

Tabela po 17. kolejkach 1. Ligi Mężczyzn: http://www.1liga.pls.pl/table.html

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij